Co stoi na przeszkodzie do tego by stać się bardziej szczęśliwym?
Co nie pozwala nam osiągnąć poczucia szczęścia?

W tym wpisie chciałabym poruszyć temat szczęścia.
Pragnę wskazać na przeszkody, które według mnie utrudniają lub nawet, można powiedzieć, uniemożliwiają poczucie szczęścia.
Żyjemy w smutnych czasach, gdzie ludzie udają szczęśliwe życie.
Nie potrafiąc sami przed sobą przyznać się, że w głębi serca jest inaczej.
Dodając że, poczucie szczęścia uwarunkowano od zewnętrznych czynników takich jak np. rzeczy materialne, pieniądze, status społeczny, wygląd zewnętrzny.
Myślę, że każdy z nas pragnie być szczęśliwym i jest to w pewnym stopniu główny cel każdego człowieka.
Od wieków zastanawiano się czym ono jest i jak je osiągnąć.
Jest bardzo wiele wskazówek, pokazujących, którędy…
Jednak mimo wszystko dla każdego szczęście będzie czymś innym.
Nie da się jednakowo zdefiniować czym ono jest.
Jednak każdy go pragnie.


„Nasze szczęście zależy od nas samych”
Arystoteles

Przeszkody stojące na drodze do szczęścia

Patrząc z perspektywy czasu i własnego doświadczenia, dochodzę do wniosku, iż istnieją pewne zachowania i mechanizmy w ludziach. Istnieją także pewne braki w świadomości…Braki w wiedzy…
Posiadamy je, nie wiedząc o tym rzecz jasna…
A przecież mogą się one stać barierą oddzielającą nas od poczucia szczęścia.
Ludzie sami siebie skazują na jego brak poprzez własną nieświadomość.
Co konkretnie mam na myśli?

„Szczęście nie zależy od warunków zewnętrznych. Zależy ono od warunków wewnętrznych”
Dale Carnegie

ŻYCIE PRZESZŁOŚCIĄ LUB PRZYSZŁOŚCIĄ

Dokładniej mówiąc odrzucamy życie Tu i Teraz.
Żyjemy przeszłością lub przyszłością, zamiast w pełni przeżywać chwilę obecną.
Przeszłość, od której nie potrafimy się uwolnić i jej puścić. Sytuacje, których nie potrafimy odpuścić i zaakceptować, jak i ludzie, którym nie potrafimy wybaczyć.
Żal, który ciągniemy za sobą latami. Negatywne przeżycia, które podsycamy cały czas je wspominając i o nich myśląc. Cały ten bagaż bardzo nas obciąża i staje się barierą w osiągnięciu szczęścia.
Rozpamiętujemy co było, gdybamy co by było, gdybyśmy postąpili w inny sposób. Żałujemy wiele rzeczy, żyjąc w ciągłym poczuciu winy…

Do tego wszystkiego dochodzi myśl o przyszłości. Wszelkie plany, którymi żyjemy. Sytuacje do których, dążymy. Dni, których nie potrafimy się doczekać… Żyjąc pozbawieni spokoju i cierpliwości.
Zamartwianie się wyobrażeniami o tym co ma nadejść i układanie w głowie scenariuszy…

Uważam, że w dużym stopniu to jest przeszkodą.
Ponieważ gdybyśmy potrafili się z większą świadomością i obecnością zaangażować w dany moment, bylibyśmy w stanie docenić i zauważyć więcej rzeczy. A przede wszystkim te małe rzeczy, z których składa się nasze życie. I właśnie to jest kolejną przeszkodą. Brak umiejętności zauważania i doceniania najmniejszych i najdrobniejszych rzeczy oraz sytuacji.

BRAK ŚWIADOMOŚCI, ŻE NASZE ŻYCIE W WIĘKSZOŚCI SKŁADA SIĘ Z DROBNYCH SPRAW

Przesiąknięci obrazami z instagrama i facebooka, wyobrażamy sobie, że szczęście to posiadanie bogactwa, dalekie podróże i piękny wygląd.
Jeżeli nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że życie, które jest przedstawiane w telewizji, internecie i innych miejscach, to tylko wycinek pewnej rzeczywistości. Dodając, że w dużym stopniu przekłamanej i zniekształconej, a ponadto prze-kolorowanej filtrem instagramowym.
Wierząc w obraz na ekranie i niestety, nie będąc świadomym iluzji stajemy się ludźmi pozbawiającymi samych siebie szczęścia.
Zaniżamy własne poczucie wartości, zazdrościmy innym, żyjemy w przekonaniu, że “inni” mają lepiej. Podczas gdy, przedstawiany obraz ich życia, nie jest w 100% odbiciem rzeczywistości.
Kto pokazuje się w gorszym nastroju? Kto mówi o stratach materialnych? Kto pokazuje się w najgorszych momentach w swoim życiu? Kto pokazuje kłótnie? Kto pokazuje prawdę o sobie samym? Nie liczni ludzie pokazują fakty, mówią o porażkach, własnych wadach i gorszych momentach. Jednak każdy z nas je posiada!
Mimo to, większość pokazuje, się od jak najlepszej strony i w najlepszych momentach w swoim życiu. Nie twierdzę, że to jest złe, jednak chcę zwrócić uwagę na pewną iluzję.
Każdy z nas pragnie pokazać się w jak najlepszym świetle, jednak część jest autentyczna- pokazując swoje życie od tej piękniejszej strony, ale jest też część pokazująca obraz życia, który jest całkowicie fałszywy!
A tymczasem na naszą codzienność składa się między innymi… zwykły poranek, popołudniowa kawa, przygotowywanie posiłku, rozmowa z przyjacielem, spacer z psem, czytanie książek, słuchanie muzyki, kąpiel, prysznic, porządki, praca, codzienne obowiązki…- to są drobne elementy życia codziennego… Jednak uświadomienie sobie piękna w prostocie zwykłych czynności i naszej codzienności otwiera nas na umiejętność doceniania i odczuwania wdzięczności z najprostszych rzeczy.
Ale także, zrozumienie, że życie to te najpiękniejsze wyczekane momenty jak i nasze codzienne zajęcia.

NIEUMIEJĘTNOŚĆ DOCENIANIA I BRAK POCZUCIA WDZIĘCZNOŚCI

Człowiek posiada dar odczuwania emocji, ale także nadawania emocji i znaczenia danym sytuacjom, których doświadcza. Od nas zależy czy będziemy w stanie docenić najmniejsze codzienne sprawy i czy potrafimy czerpać z nich satysfakcję. Uważam, że życie każdego z nas to przede wszystkim te codzienne niby “zwykłe” sprawy. Jednak w pełni doceniając rzeczy najdrobniejsze i najzwyklejsze otwieramy się na szczęście, które mamy tuż pod nosem.
Każdy z nas doskonale sobie zdaje sprawę, jak często zdjęcia przekłamują rzeczywistość.
Jednak bardzo często mamy wrażenie, że życie innych ludzi jest takie “niezwykłe”.
Tym samym nie mając świadomości, że życie składa się z najdrobniejszych detali.
To jest to, o czym wyżej wspomniałam. Wyidealizowany obraz życia, który serwują nam influencerzy, instagramowe gwiazdy, telewizja, youtuberzy. Śledząc życie innych, widzimy tylko pewien wycinek rzeczywistości.
Iluzja ta sprawia, że gubimy się w tym świecie. Nie doceniamy sami siebie.
Nie potrafimy się cieszyć z najmniejszych rzeczy i być wdzięczni za to, że świeci słońce. Nie dostrzegamy piękna natury, a nawet jeśli ją dostrzeżemy, myśli którymi żyjemy, sprawiają, że nie potrafimy w 100% być obecni w chwili Teraźniejszej.
Brak wdzięczności, brak docenienia…
To sprawia, że człowiek nie potrafi u zauważyć własnego szczęścia, które ma na wyciągnięcie ręki. Nawet jeżeli masz mało, to na świecie są ludzie, którzy mają jeszcze mniej…

ZMĘCZENIE I NIEODPOWIEDNIA DIETA

W początkowych postach na stronie, pisałam o ładowaniu baterii.
http://www.projektujeteraz.pl/wszystko-jest-latwiejsze-gdy-mamy-duzo-energii-zyciowej-czyli-ladowanie-baterii/
Już wtedy wspomniałam o tym, jak ważne jest by człowiek potrafił odpoczywać, żyć zdrowo i zdrowo się odżywiać.
Jak istotne to jest, ale także, jakie ma odzwierciedlenie w naszym życiu.
Chroniczne przemęczenia, życie w ciągłym stresie i żywność przesycona chemią- to wszystko sprawia, że człowiek nie potrafi patrzeć wyżej. Ludzie zapadają na przeróżne choroby, bez świadomości, że sami są kowalami własnego losu.
A jak wiadomo, że człowiek zmęczony i chory nie potrafi być szczęśliwy!

OGÓLNA NIEŚWIADOMOŚĆ. BRAK WIEDZY.

Nieświadomość ludzka, pogrążenie we śnie własnego ego, życie w iluzji, ale także brak wiedzy z zakresu rozwoju duchowego i rozwoju osobistego.
To pogłębia poczucie niezadowolenia, a człowiek trwający w takim stanie zapada się w coraz głębszy dół. Żyje w poczuciu beznadziejności i bezsensowności.
Na rozwój duchowy składa się cała nauka i świadomość duchowego wymiaru w naszym wnętrzu, boska cząstka, którą każdy z nas posiada.
Człowiek odsunął się całkowicie od Boga, zapomniał o Boskości we własnym wnętrzu, na przeszkodzie do poznania własnego wnętrza, poznania a także odkrywania Samego Siebie i pracy nad sobą, stanęły różne instytucje, które na przestrzeni wieków wyparły z nas boską cząstkę. Wmawiając nam, że Bóg jest gdzieś daleko… Ucząc nas od dziecka, że urodziliśmy się z grzechem pierworodnym, powtarzając jak mantrę czy afirmację “MOJA WINA, MOJA WINA, MOJA BARDZO WIELKA WINA” na mszy w kościele, uwierzyliśmy jak mały jest człowiek i nic nie warty.
Nieświadomie dorastając w poczuciu winy. Żyjący w strachu przed ciemnymi siłami. Przestaliśmy całkowicie zauważać szczęście oraz fakt, jakim cudem jest życie.
Modląc się, pragniemy by “ktoś nas wysłuchał”. Nie rozumiemy sensu i znaczenia modlitw, nie potrafimy szczerze porozmawiać Sami ze Sobą. Uciekając od Siebie. Szukamy szczęścia w innych ludziach lub w świecie zewnętrznym. Zamiast wsłuchać się w głos naszego serca i naszego wnętrza, by móc odkryć i zrozumieć własne zagubienie… Nie wiedząc, że świat zewnętrzny jest niczym innym jak odbiciem naszego wnętrza…
Odkrywanie siebie, praca nad sobą jest drogą do szczęścia. Jeżeli nie masz świadomości, że istnieje coś takiego, to zawsze będziesz szukał szczęścia na zewnątrz.
Mylnie kręcąc się w koło, ponieważ źródłem szczęścia możesz być Ty sam.
Jak? Nadając znaczenia wszystkiemu co Cię otacza. Ty masz ten Dar.
Jednak o tym zapomniałeś, przyjmując rolę ofiary. Ofiary, która zapomniała, że ma wolną wolę.
I oddała wolną wolę w NIEWOLĘ.
Żyjąc w przekonaniu, że Boga nie ma w nas, ani na Ziemi, tylko jest “gdzieś tam”- pozbawia nas życia w moralności. Pozbawieni świadomości duchowego i boskiego wymiaru w każdym z nas.
Nie jesteśmy świadomi praw wszechświata, którym podlegamy. Nie bierzemy odpowiedzialności za siebie, swoje życie i za wszystko co nas spotyka.
Żyjąc w poczuciu posiadania grzechu, jesteśmy przesiąknięci strachem- nie mając świadomości, w jak łatwy sposób można manipulować kimś kto się boi i ktoś kto ma w sobie poczucie winy.
Czujemy się mali i myślimy, że nic nie znaczymy w tak wielkim wszechświecie. Jednak wszechświat składa się z każdej małej cząstki. Tak jak ocean składa się z małych kropel wody. To małe cząstki w połączeniu dają jedną wielką całość.
Poznając i odkrywając duchowy wymiar, wchodzimy na ścieżkę rozwoju osobistego- czasami zdarza się na odwrót. Jednak z własnego doświadczenia uważam, że grunt to praca u podstaw. To odkrycie fundamentów, z jakich człowiek się składa. To tak, jak drzewo, które bez mocnych korzeni, nie będzie potrafiło wyrosnąć wysoko w górę.
Wiedza duchowa jest znana od tysięcy lat… Banalne prawdy, o których mało kto wie. Wstyd nam mówić o rzeczach ważnych, jednak o głupotach potrafimy mówić godzinami, obgadując i obmawiając innych. W świecie powszechnego hejtu.
Brak wiedzy, brak świadomości – prowadzi do tego, że ludzka masa żyje pogrążona we śnie. Co skutkuje brakiem poczucia szczęścia. Jednak ktoś miał w tym cel…

Szczęśliwy człowiek- to człowiek wolny.
Pytanie komu zależy na tym by ludzi wolnych i szczęśliwych było mało?


Podsumowując

Warto jest się głębiej zastanowić i samemu wyciągnąć wnioski.
Szczęście jest tuż na wyciągnięcie ręki. Ty decydujesz co wybierzesz.
Wybierz mądrze.
Żyj świadomie.
Żyj szczęśliwie.