CZASEM WARTO ODPUŚCIĆ

Czasem warto odpuścić, jednak, fakt jest taki, że…
W dzisiejszych czasach, wielu z nas żyje na pełnych obrotach. Ciągłe wypełnianie obowiązków i załatwianie spraw, jak i zajęcia, które sobie świadomie dokładamy i bierzemy na własne barki. Do tego wszystkiego czas dla samego siebie, dla bliskich i hobby oraz czas na przyjemności.
To wszystko sprawia, że brakuje nam tej umiejętności.

Ja osobiście łapie się na tym, jak często pragnę robić zbyt wiele, w zbyt krótkim czasie. Dodając, że chęć dbania o najmniejsze detale i bycia perfekcyjną nie bywa pomocne.


“Bo czasem lepiej odpuścić, niż stać w miejscu i blokować to co los nam może przynieść.”

Pragnęłam wyluzować, więc odpuściłam

Nie bez powodu, jest to pierwszy wpis, od 5-cio dniowej przerwy w publikowaniu, którego tematem jest właśnie: odpuszczenie.
Odkąd założyłam “Projektuje-Teraz”, moim głównym celem i priorytetem było 200% zaangażowania w to co robię. Przez co poświęcam stronie bardzo wiele czasu i energii. Jednak przyznam szczerze, że pierwszy raz dopadły mnie dni, w których musiałam odpuścić. Nałożyło się na to także kilka osobistych spraw. Początkowo, nie potrafiłam, zrozumieć i przekonać się, jak ważnym jest by odpuścić. Mimo planu i wizji, która powstała, nim założyłam stronę, nie potrafiłam posklejać nic konkretnego.
Tematów, które mogłabym poruszyć mnóstwo, jednak jakaś blokada, która sprawiała, że nie pisałam.
Odpuszczenie przyczyniło się do ulepszenia planu działania i poukładania sobie pewnych spraw w głowie.
Dziś jest piąty dzień, jestem gotowa by iść w to dalej i kontynuować to co zaczęłam nie całe dwa miesiące temu.


“Gdy zrozumiałam, że czasem można odpuścić i świat się nie zawali od razu poczułam się lepiej”

Życie często pokazuje mi i przypomina, że warto odpuszczać

Świadomość własnych granic, które nie jednokrotnie zdarza mi się przekraczać powoduje u mnie przeciążenie psychiczne i czasami też fizyczne.
Jak objawia się u mnie przeciążenie psychiczne? Stres, złe samopoczucie, nadmierna emocjonalność, nieumiejętność zdystansowania się. Natomiast fizycznie objawia się: złym stanem skóry, problemami trawiennymi i żołądkowymi, brakiem siły fizycznej jednym słowem wyładowaniem.
Wiem, jednak, że po każdym takim przekroczeniu własnych granic, uczę się nowych rzeczy i lepiej poznaje siebie. Jak i oczywiście pokazuje mi to, że jest to element procesu jakim jest praca nad sobą i rozwój duchowy…

Człowiek to nie robot

Szukam powrotu do równowagi każdego dnia, co pozwala mi uświadamiać sobie, że chęć robienia wszystkiego ponad własne możliwości, na pewno nie prowadzi do lepszej efektywności. Czasami trzeba odpuścić, po to by móc otrzymać lepsze efekty. Warto jest próbować mimo braku chęci lecz jednak trzeba być świadomym własnych granic, których przekraczanie sprawia, że nasze bycie zdyscyplinowanym przestaje być zdrowe.

Nie potrafiłabym pisać, wbrew sobie.
Mimo tego, że wiem jakie tematy chcę tutaj poruszać i mam pewną wizję, to jednak najważniejsza jest dla mnie ta lekkość, z którą piszę.
I ciężko byłoby pisać, wbrew samej sobie. Zmuszanie się, mimo braku chęci nie przyniosło by niczego dobrego.

Lubię być zdyscyplinowana. Potrafię zorganizować sobie czas, aby działać efektywniej. Jednak dyscyplina to nie wszystko, zdrowe granice w dyscyplinie i samoświadomość to równie ważny element, który prowadzi, nas do rozwijania się i samorealizacji w sposób zrównoważony, zamiast wypalenia się…


Umiejętność odpuszczania

Umiejętność odpuszczenia pokazała oraz uświadomiła mnie na wiele aspektów…
Co konkretnie mam na myśli?

Pokazała mi własne słabości

Niedomagania i blokady, które we mnie istnieją.
Tak istnieją. Tak jak w każdym z nas. Ja świadomie wybieram, by je odkrywać, akceptować i coś z nimi robić.
Uświadamiają mi moje słabsze strony, a dzięki uświadomieniu sobie ich jestem w stanie rozpocząć nad nimi pracę.

Przypomina, że trzeba ustalać priorytety

W dobie dzisiejszych czasów, wielu z nas odnosi wrażenie, że to inni mają bardziej poukładane życie niż my. Jednak my widzimy mały wycinek życia innych… Najczęściej ten najlepszy wycinek.
Krotko na ten temat, pisałam w poprzednim poście: http://www.projektujeteraz.pl/co-stoi-na-przeszkodzie-by-zyc-szczesliwie/
Trzeba skupić się na sobie i własnych priorytetach.
Ale przede wszystkim ustalać priorytety każdego dnia.
Lepiej zrobić mniej i przede wszystkim określić najważniejsze dla nas rzeczy, niż brać na siebie więcej niż jesteśmy w stanie ogarnąć.

Uświadamia, że nie można mieć wszystkiego na raz

Iluzja, jaką jest chęć posiadania i robienia zbyt wielu w jednym czasie.
Nie można mieć wszystkiego na raz, za to można mieć wszystko po kolei.
Zrozumiałam, że nie mogę mieć świetnie rozwiniętej strony, w pełni zadbanego zdrowia, udanego związku, podróży i do tego wszystkiego dużo wolnego czasu dla siebie w jednym czasie i jednym momencie.
Nauczyłam się, że trzeba skupić się na tym, co jest w obecnej chwili najważniejsze. A dopiero po zrealizowaniu tego jako priorytet, przejść do kolejnych spraw.

Dlaczego czasami warto odpuścić?

Dlatego, że w pewnym sensie pomaga to zauważać rzeczy, które udało nam się osiągnąć i zrealizować do tej pory. W biegu i chęci, robienia jeszcze więcej w krótszym czasie, przeciążamy się i gubimy równowagę oraz zatracamy granicę. Nie warto jest za wszelką cenę, robić coś wbrew sobie i własnym siłom.
Ponieważ, jeśli nauczysz się odpuszczać, to jednocześnie będziesz uczył się ufać życiu, oraz zrozumiesz, że ono wie co jest dla nas najlepsze.
Każdy z nas jest w mniejszym lub większym stopniu świadomy, że czasu wydłużyć nie można, doba ma określoną liczbę godzin.

Dlatego nie bójmy się dać sobie więcej luzu, odpuszczać, prosić o pomoc innych oraz przede wszyskim szanujmy Siebie, swój czas i własne zdrowie.
Bo świat i tak będzie żył swoim życiem i się nie zawali.
A my możemy tylko na tym zyskać, większą efektywnością w późniejszym czasie.

NAMASTE