Aspekt moralny, który niewątpliwie sprawił, że nie jem mięsa

 

Odkąd wybrałam inny sposób odżywiania, odrzucając tym samym, ten który jest bardzo powszechny, często słyszałam pytania: ale jak to? dlaczego? po co?
Mimo, że jest to temat dla mnie ciężki, przygotowanie się i przemyślenie, w jaki sposób chciałabym to opisać kosztuje mnie wiele nerwów- zawsze gdy zagłębiam się w temat zwierząt i ich cierpienia, które serwuje mu człowiek- łzy same napływają mi do oczu.
W tym wpisie pragnę podzielić się moimi spostrzeżeniami, ale także motywami, które sprawiły, że nie jem mięsa.
A jeśli chcesz wiedzieć jak wpłynęła na mnie ta decyzja, koniecznie przeczytaj wcześniejszy artykuł : Będąc na diecie roślinnej – Siedem najważniejszych zmian w moim życiu

 

“Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem”
-Paul McCartney-

Współczucie

 

jesteśmy jednym

Współczucie dla zwierząt było głównym motywem popychającym mnie w stronę odrzucenia mięsa i jego pochodnych z mojej diety.
Mimo, że minęło już trochę czasu odkąd nie jem zwierząt, to nadal jest w mojej głowie zastanowienie: Co i dlaczego, to coś, sprawiało, że nie widziałam w zabijaniu zwierząt i ich spożywaniu nic dziwnego, a ponadto traktowałam to jako coś normalnego?
Poniekąd rozumiem, że tak a nie inaczej zostałam wychowana oraz jak głęboka jest ludzka nieświadomość w tym temacie- ale z drugiej strony, jest we mnie coś co nie potrafi tego pojąć.

W stronę rezygnacji z jedzenia drugiej istoty, która ma prawo do życia, popchnęła mnie książka pt.”Wszystko o wegetarianizmie: Zmierzch świadomości łowcy” – autorki Marii Grodeckiej.
Z każdą kolejną przeczytaną stroną- przecierałam oczy ze zdumienia.
Dzięki niej uświadomiłam sobie wiele ważnych rzeczy, które skłoniły mnie do zagłębienia się w ten okrutny temat- jakim jest przemysłowa hodowla zwierząt. Jak i wykorzystywanie ich m.in.: w celach laboratoryjnych.
Śmiało jestem w stanie stwierdzić, że ta książka w dużym stopniu przyczyniła się do tego, że nie jem mięsa.
Wszystkie obrazy, pokazujące życie tych stworzeń w warunkach- które przypominają nic innego jak obozy koncentracyjne, nie pozostawiały mi chwili do zastanawiania się, czy chcę do tego przykładać własną rękę i sponsorować firmy, które zarabiają na życiu innych istot.
Podsumowując, po prostu nie uważam, że “krowy/świnie po to żyją”.

 

” Nigdy jeszcze nie było nas tylu na świecie i nigdy jeszcze człowiek nie był panem życia i śmierci w takim stopniu jak obecnie. A jednak triumf ludzkości dla innych gatunków oznacza cierpienie i
śmierć, które swoją skalą przewyższają wszystkie wojny w historii razem wzięte.”

Artykuł o hodowli przemysłowej- fundacja otwarte klatki


Brak empatii


Jak bardzo człowiek musi być pozbawiony empatii i wypłukany ze współczucia oraz do jakiego stopnia trzeba się znieczulić aby nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia?
Ubolewamy wspominając historię obozów koncentracyjnych, w których ludzie czekali w kolejce na śmierć, a nie rusza nas mord na zwierzętach dokonywany na tak globalną skalę.
W reklamach- większej propagandy i manipulacji nie widziałam- obraz bawiących się i szczęśliwych świnek, brykających krówek po pastwiskach – serio?
A ty cieszył byś się, stojąc w kolejce na ubój?

Jestem świadoma, na jakie cierpienie i ból człowiek skazuje zwierzęta.
Zresztą, dla tych, którzy twierdzą, że zwierzę w hodowli nie jest niczego świadome- są najnowsze badania, które potwierdzają, że : zwierzęta- podobnie jak ludzie są zdolne do odczuwania strachu, bólu i cierpienia.
Dla mnie świnia/krowa/kura…czy jakiekolwiek inne zwierze- to życie, które zasługuje na prawo do życia a nie na śmierć.

Przykrym jest, jakie człowiek wytworzył sobie mechanizmy obronne przed prawdą, nazywając cały NIENATURALNY proces hodowli, hormonalnego pobudzania wzrostu, sztucznego rozpłodu i tuczącej diety- “humanitarnym”.
Natomiast podrzynanie gardeł, obdzieranie ze skóry i zanurzenie we wrzątku żywych zwierząt nazwał elegancko “ubojem”.
“Humanitarny ubój” to nic innego globalny mord dokonywany w białych rękawiczkach za kurtyną.

A co jest produktem gotowym ostatecznie? Oczywiście, że nie kawałek martwego ciała- tylko kurczaczek, cielęcinka, wieprzowinka, udko, mięsko, paróweczka, szyneczka…..

NIE JEM MIĘSA I
MÓWIĘ NIE!

Przemysłowym hodowlom mięsa

zwięrzęta to przyjaciele nie jedzenie

Wykorzystywaniu zwierząt do celów laboratoryjnych

chroń nie krzywdź

Wykorzystywaniu i tresowaniu zwierząt do udziału w cyrkach

nie dla zwierząt w cyrku

Hodowli w celu wykorzystania do produkcji futer i skór

nie dla testowania na zwierzętach

Reasumując …

Aspekt moralny po dzisiejszy dzień- jest dla mnie najważniejszy!

Kocham zwierzęta.
W moim rodzinnym domu mieszkają z nami dwa psiaki, ale także mam szczurka.
W związku z tym nie widzę żadnego powodu, by domowe zwierzęta kochać bardziej, niż krowy lub kury.
Nie ma dla mnie różnicy między tymi zwierzętami!
Nie powinniśmy bawić się w panów życia i śmierci – skazując te bezbronne stworzenia na tak okrutny los.

Człowiek jest najbardziej rozwiniętym gatunkiem na Ziemi.
Traktując zwierzęta w ten sposób, a przy tym niszcząc i zanieczyszczając własny dom – naszą Planetę, szkodzimy sami sobie.
Jako inteligentny gatunek powinniśmy o tę Planetę dbać.

Moim marzeniem jest, aby nasi potomkowie, dożyli czasów, w których nie będzie miejsca,
dla masowego zabijania zwierząt!


Kolejnym ważnym aspektem jest ZDROWIE.


O czym napiszę w następnym wpisie, gdzie opowiem, co ważnego sobie uświadomiłam.

 

NAMASTE

 

Wszystkie obrazki zamieszczone w powyższym wpisie,
pochodzą ze strony pinterest.com i nie są mojego autorstwa!