Pozwól sobie poznać Siebie

Witaj,
Przychodzę dzisiaj do Ciebie z myślą dotyczącą rozwoju,
który łączy się z odkrywaniem Siebie.
Jednocześnie spisując w jedną całość jakąś część procesu
oraz związane z nim wnioski, do których dzisiaj dochodzę.
Zapraszam do opowiadania,
które mogła bym w gruncie rzeczy, zatytułować “życie według Marty” 😉

“Wolę być prawdziwym dla siebie, nawet jeśli grozi to narażeniem się na kpinę innych ludzi, niż być dla siebie fałszywym i narazić się na własną odrazę.”


Więcej tego typu cytatów znajdziesz TUTAJ.

Po pierwsze proces

Jak już zauważyłeś, ostatnio to słowo stało mi się bardzo bliskie.
Jednak, nie ukrywam, że lubię to określenie,
ponieważ ono idealnie wyraża rozwój i postęp.

Rozwój duchowy i osobisty jest procesem.
Stał się on moją moją pasją.
Myślę, że poniekąd wchodząc na tą ścieżkę,
odkryłam po prostu osobisty cel i sens swojego życia.
I tak wiem, że brzmi to bardzo filozoficznie, ale taka bywa część mojej natury.

alt="poznajesiebie"

Dlaczego nazywam to procesem?

Ponieważ, mimo spostrzeżeń oraz wniosków, do których doszłam.
Tak również jak i nauki, którą czerpię z tego procesu,
jestem świadoma tego, że za jakiś czas mogą one ulec przetransformowaniu.
Nabyłam umiejętność i raczej nazwałabym, świadomość, że
to co teraz uważam za prawdę i do czego jestem przekonana,
nie musi być słuszne za jakiś czas. Nabyłam ogromnej pokory.
Stąd też, to piękne określenie, które idealnie oddaje fakt, ciągłej nauki i samodoskonalenia.
I myślę, że jest bardzo pomocna ta świadomość procesu,
w tym aby nie stać się osobą, która żyje z poczuciem, że jest kimś lepszym.
Przez co również przeszłam.

Obserwacja – Uważność – Świadomość

Mój własny rozwój jest związany z obserwacją Siebie i wszystkiego co można do tego dołączyć,
czyli własnego życia, zachowań, uwarunkowań, przyzwyczajeń, przekonań.
Nie mam na myśli jakiegoś obsesyjnego kontrolowania się.
Raczej mowa tutaj o przestrzeni, niż o jakiejkolwiek kontroli.
Przestrzeni, którą daję sobie na obserwację.

W jakim celu i co z tego wypływa ?

W celu stawania się lepszą, a raczej najlepszą wersją samej siebie.
Co z tego wypływa?
Świadomość. Jakkolwiek ją rozumiesz.
I uważność, która jest związana ze świadomością.
A dalej przeradza się w medytację.
Jeżeli miałabym ją w jakikolwiek opisać, to chyba pojawiły by się te 3 wyrazy w pierwszej kolejności.
Medytacja to obserwacja, świadomość i uważność. To wszystko jest razem połączone.

Jednak nie chciałabym schodzić w tym poście stricte do tematu medytacji.
Tylko skupić się na tym co wyżej już napisałam.
Nie ukrywam, że te trzy aspekty pomogły mi zauważyć i zrozumieć
iż nasz osobisty rozwój prowadzi do lepszego życia ze samym sobą,
ale też innym z nami.
Obserwacja Siebie, budzi w nas pokorę i zrozumienie.
Na pewno też uruchamia w nas empatię i miłość.
To cudowne wartości, które są dla mnie bardzo ważne.

Czasami, gdy obserwuję innych ludzi, dostrzegam, że brak obserwacji i refleksji na własny temat,
czyni ich bardzo nieszczęśliwymi.
Ponieważ jakoś nauczyliśmy się skupiać na innych, wytykać błędy innym, ale nie sobie.
I nie ukrywam, że mi się nie zdarza, bo nie o to chodzi.
Zdarza mi się, ale obserwuję to i potrafię często niestety po fakcie, dostrzec.
Jednak jeśli nie jesteśmy czegoś w ogóle świadomi, nawet po fakcie.
Nie ma mowy o zmianie.

alt="lubiesiebie"

Uważność

Uważność jest darem, który pozwala mi łapać się w momentach,
w których mogłabym popełnić ten sam błąd kolejny raz.
Przykładowo wybuchnąć złością, a po czasie zrozumieć i żałować, że jest za późno.
Uważam, że uważność, jest jedną z najtrudniejszych umiejętności.
Szczególnie w naszych czasach, gdzie nasza uwaga jest rozpraszana wszystkim dookoła.
Nie potrafimy się skupić na jednej rzeczy, a co dopiero na sobie.

Za uwagą podąża świadomość.
Jak wyjaśnić czym jest….?
Tego już nie potrafię opisać. Nie na ten moment.

Rozwój jest dla mnie poznawaniem Siebie

Myślę sobie, że w dzisiejszym świecie, dużo mówi się o poznawaniu nowych ludzi, czy nowych miejsc.
Jednak chyba nadal, zbyt mało mówi się o poznawaniu samego Siebie.
O odkrywaniu samego siebie.
Chciałabym teraz zwrócić uwagę na “pierwszą stronę medalu” podczas poznawania siebie,
a później przejdę do “drugiej strony medalu”.

Mam na myśli poznawanie się od strony,
która nie koniecznie nam służy.

Odkrywanie swoich programów, przyzwyczajeń i przekonań, złych nawyków,
wad i ciemnych stron nad którymi praca pozwoli nam zmienić życie na lepsze.
Tym dla mnie jest ta jedna strona.
Kiedyś wspominałam o tym przy pracy z podświadomością.
I słusznie, gdyż tam to wszystko się kryje.
Wszystko czego się uczyliśmy i zapisywaliśmy w sobie od urodzenia.
Oczywiście nikt z nas nie robił tego specjalnie, to proces który zadziewał się sam!
Wszystko, co zapisało się jako prawda, a nie koniecznie musi nią być.
Wnioski, które niekoniecznie nam służą i przyzwyczajenia, które nami kierują,
gdzie później, się nie potrafimy domyślić dlaczego zachowujemy się w taki a nie inny sposób.

alt="kochajsiebie"

Kiedy odkryłam, że nasze przekonania mają ogromny wpływ właściwie na wszystko w naszym życiu,
zrozumiałam, ze chce je odkrywać.
To jest też poniekąd trudna strona rozwoju, gdzie oprócz pozytywnego i dobrego życia,
które budujemy, to stajemy przed ścianą własnych ograniczeń i ułomności.
Własnych słabości i traum, które są w nas zakodowane.
Ja podchodzę do tego, z myślą, że po prostu jest robota do zrobienia, a za tą wykonaną robotą,
kryją się dary i właściwie cud jakim jestem pod tym wszystkim.
To utrzymuje mnie zawsze bliżej tego, aby patrzeć lub przynajmniej uczyć się patrzeć na to optymistycznie!
W końcu jak już wspominałam, uczę się być optymistką.

Odkrywanie talentów, darów, pasji –
odkrywanie Siebie

To jest ta lepsza, jaśniejsza strona. Na przemiennie u mnie pojawia się z drugą wyżej opisywaną.
Cały czas, na robocie która jest do zrobienia, jednocześnie będąc w procesie odkrywania cudu jakim jestem.
Takie chyba mogło by być moje motto związane z rozwojem duchowym.
Cóż mogłabym więcej tutaj dodać?

Zauważyłam, że ceniąc sobie duchowy wymiar w człowieku,
stajemy się bardziej otwarci na cenne dary ukryte w nas.
To stwierdzenie pojawia się tutaj dlatego, ponieważ pragnę powiedzieć Ci, że
gdy jesteśmy bardzo związani i skupieni na życiu materialnym i materii,
zazwyczaj staje się dla nas ważne, to co się opłaca, niż to co ma wartość osobistą dla nas.
Przykładowo, kiedyś nie traciłabym czasu na pisanie bloga, bo nie opłaciłoby mi się to.
Teraz nie uważam tego za tracenie czasu, tylko poświęcony czas dla własnej pasji.
Mam tak z wieloma kwestiami dotyczącymi czynności, które kocham robić.
Patrząc na to z perspektywy materialnej, one są nie opłacalne,
jednak mają ogromną wartość dla mnie same w sobie, jako po prostu doświadczenie.

W tej kwestii uważam, że doświadczenia zostają w naszej duszy na zawsze,
natomiast nic materialnego w nią nie możemy włożyć i zabrać z tego świata.
To jest cenna nauka, którą zrozumiałam na przestrzeni ostatnich trzech lat.

Radość z życia
Bycie lepszą wersją Siebie
Lepsza jakość życia

To jest przepiękna możliwość, jaką niesie ze sobą szeroko pojęty rozwój.
Jakikolwiek rozwój, jeżeli jest pozytywny, to po prostu sprawia, że nasze życie staje się lepsze,
bardziej satysfakcjonujące i po prostu dobre! Aż chce się żyć!
Z ogromną chęcią podzielenia się tym z tobą, przyznam szczerze, że można być szczęśliwym bezwarunkowo.
To jest cudowny dar jaki daje ludziom rozwój duchowy.
W sumie nie chciałabym tego ograniczać, że rozwój duchowy to daje,
tylko prostu chęć rozwijania się i samodoskonalenia przynosi ten dar!

Połączenie duchowego wymiaru naszego życia z materialnym,
pozwala wypełnić naszą codzienność i nasze życie prawdziwymi wartościami,
które pozwalają stawać się lepszym człowiekiem.
Pozwalają wieść lepsze życie i uczą zmieniać naszą codzienność na lepszą.

Każdy z nas bardzo wiele wymaga od świata, od ludzi. Jesteśmy bardzo roszczeniowi w stosunku do otoczenia,
ale bardzo rzadko dla samych Siebie… Zmienić cały świat, ale nie zaczynać od Siebie.
Gdybyśmy nad tym się zastanowili i zaczęli najpierw od Siebie,
wtedy życie każdego z nas ulegało by przemianie- co w efekcie wpłynęło by na rzeczywistość wokół nas.

Kończąc..

Dziękuję za czas poświęcony, na przeczytanie moich przemyśleń.
Życzę Ci osobistej przemiany w najmniejszym stopniu, jaki jest tylko możliwy,
odrobiny obserwacji samego siebie każdego dnia i
wszystkiego co najlepsze dla Ciebie.

Namaste