Czarne albo białe przeciwności

Jak dostrzegasz przeciwności?
A czy pomyślałaś kiedyś, że ocenianie z góry
może blokować nas na czerpanie nauki z przeciwności?
Przejście przez jakiekolwiek trudności z pełną świadomością,
że każdy niesprzyjający okres w naszym życiu może być ogromną szansą na rozwój, jest możliwy.
Przede wszystkim,
podczas gdy dajemy sobie możliwość obserwacji.
Niewątpliwie to właśnie nastawienie do przeciwności determinuje,
czym one w efekcie się staną.
Czy zamienią się w coś co pozostanie w nas na lata?
Czy damy sobie szansę na wzrost poprzez naukę na przeciwnościach?


Przeciwności losu nie są przeszkoda na drodze życia. Są częścią tej drogi.

W związku z tym,
prawdą jest, że żyjemy w takim a nie innym świecie.
Gdzie w rezultacie większość z nas posiada skłonność do oceniania.
A przede wszystkim do oceniania z góry, czy wydawania osądu zbyt pochopnie.
Nadając zdarzeniom i doświadczeniom najróżniejsze etykiety,
bez głębszej refleksji, powodując tym samym, że
odcinamy się i zamykamy od szansy na rozwój.
Nasze doświadczenia życiowe,
z pewnością postrzegamy, jako “czarne” albo “białe”.
Natomiast według mnie, kluczem do czerpania nauki z trudnych doświadczeń
jest umiejętność obserwacji, bez oceny.
Uwaga skierowana na pozostanie świadomą, bez oceniania.
Bez nadawania i dopisywania do sytuacji emocji i myśli.

Wspominałam już niejednokrotnie o swojej skłonności do pesymizmu.
Oczywiście świadomie jestem optymistką i tego się uczę, natomiast nieświadomie
bardzo często włącza mi się stary wzorzec i nawyk.
Myślę, że na wstępie w tej kwestii miałam pod górkę.
Ciężko jest wytrwać bez osądu, kiedy z automatu jesteśmy nauczeni
postrzegać świat w pesymistyczny sposób.
Muszę Ci powiedzieć, że jeszcze jakiś czas temu,
ciężko było by mi przekonać się do nieoceniania z góry.
Prawdę mówiąc nie rozumiałabym, jak tak można i nie wierzyłabym, że tak można.

Z radością witaj poważne, trudne i skomplikowane problemy.
To w nich kryją się największe możliwości.

Brak szansy aby
czerpać naukę z przeciwności

Uważam, że nieuzasadnioną i bezpodstawną oceną z góry przytwierdzamy się do muru,
nakładamy sobie ograniczenia w myśleniu,
gdzie nie ma szansy na możliwość czerpania nauki z własnych doświadczeń.
Ponieważ, nasza ludzka skłonność do przyklejania etykietek ludziom i zdarzeniom,
sprawia, że poprzez ocenę klasyfikujemy, zdarzenia jako dobre lub złe.
Natomiast, gdy już minie trochę czasu,
rzadko wracamy do przeszłości w kontekście głębszego zastanawiania się,
jak i czy w ogóle wzbogaciło nas minione trudne doświadczenie.
Nie wspominając już o tej refleksji, podczas trwania w trudnym czasie.

alt="przeciwności"

Trudności, nie aż takie złe jak je malują

Nawet najgorsze i najtrudniejsze życiowe doświadczenia
mają nam coś do przekazania oraz do pokazania.
Świat bez kontrastu, nie byłby dla nas polem dla nauki.
Nie moglibyśmy czerpać z możliwości rozwoju, jaką oferuje nam
życie na tej planecie.

Szkoła dusz

Latem 2019 roku, w moje ręce trafiła
cudowna książka pod tytułem “cywilizacja dusz” napisana przez Aleksandra Deyev`a.
( tutaj link do jego strony )
Nie mogłabym powstrzymać się, aby nie wspomnieć o niej,
ponieważ dała mi ona nowe spojrzenie na mnie i moją duszę.
Co odbiło się, na zmianie podejścia i przeżywania w zupełnie inny,
nowy sposób, ciężkich chwil w moim życiu.
Oczywiście po dwukrotnym przeczytaniu jej od deski do deski,
czuję, że są pewne kwestie, które
wymagają dłuższej i głębszej refleksji.
O ile tak to można ująć w słowa 😉

alt="przeciwnościlosu"

Proces rozwoju

Poprzez mój proces rozwoju, różne doświadczenia i
wiele zmian w moim życiu, jak i we mnie
a ponadto wiedzę płynącą między innymi z takich,
wzbogacających książek jak “Cywilizacja Dusz”,
stałam się świadoma tego jaką rolę w tym wszystkim
odgrywa moja dusza w swojej wędrówce i moim życiu.
W związku z czym, miało wpływ na mój sposób myślenia, stąd też
nie uważam, a żeby trudne sytuacje, które mnie spotykają, czy spotkały do tej pory
były karą… np. za grzechy czy za co kolowiek…- od boga, czy losu…
Uważam, że jest ogromna inteligencja w tym co nas spotyka.


Przede wszystkim w tym, co ciężko nam zaakceptować i znieść.
Z ogromną śmiałością, jak i smutkiem
stwierdzam, że brakuje nam wiedzy o duchowym wymiarze w nas
i naszej duszy.
Co powoduje w nas bardzo płytkie postrzeganie otaczającej nas rzeczywistości,
a przede wszystkim braki w świadomości.
Świadomości czym jest obserwacja, czym jest brak oceny,
a także co niesie za sobą każda trudna sytuacja.
Jak ogromną jest szansą na przebudzenie się,
a także okazją do zmian w naszym życiu.

Przytul Siebie

Najważniejszym co można podarować Sobie,
w trudnym okresie , który każdego z nas może spotkać
to ofiarowanie sobie uwagi i czułości.
Mówiąc uwaga, mam na myśli nie zagłuszanie własnego smutku, niezadowolenia,
rozgoryczenia poprzez znajomości, alkohol czy jedzenie.
Nie będąc świadomymi, że zagłuszamy i tłumimy w ten sposób własne emocje
nie dajemy sobie uwagi, nie potrafimy wsłuchać się w mądrość naszych ciał i dusz.
Uwaga dla siebie, to umiejętność obserwacji Siebie i tego, co w naszym życiu się dzieje.
Brak oceny i brak pogrążania się w tym osądzie.
Czułością nazwę akceptację stanu rzeczy, takim jaki jest.
Po prostu.

Wszystko co złe zawsze mija.
Zawsze.
Sprawia, że jesteśmy dojrzalsi,
bardziej doświadczeni
i
mądrzejsi.

Tego Ci życzę

Kończąc ten wpis, życzę Ci
Abyś w trudniejszych momentach swojego życia,
stanęła przed ciężkim doświadczeniem
z otwartymi ramionami
oraz z gotowością czerpania
nauki oraz możliwości poznania prawdy
o samej Sobie.

Ominąłeś ostatni post?

Ostatnio pisałam o mojej kuchni,
i obecnym w niej jarmużu.

Coś z innej beczki,
ale warto nadrobić zaległości!