O medytacji z mojej perspektywy

Witam Cię!
Dzisiaj możesz przeczytać
o medytacji, o moim punkcie widzenia tej kwestii,
moim doświadczeniu, ale przede wszystkim zachwycie i wdzięczności 
za element jakim jest uważność, świadomy oddech i medytacja
w moim życiu.

„Naucz się zwalniać. Zgubić się celowo. Obserwuj, jak oceniasz zarówno siebie, jak i otaczających cię ludzi”

Tim Ferriss

Medytacja

Kojarzymy ją z mnichem – chyba przede wszystkim.
Pozycją siedzącą w kwiecie lotosu, czy jak kto woli “po turecku”,
Rękoma w mudry i dźwiękiem OM…
O ile nic bardziej mylnego, to jest to nieco odjechany stereotyp medytującej postaci. 

Dziś medytuje każdy…
Bez podziału, czy jesteś lekarzem, prawnikiem,
pracownikiem czy robotnikiem. 
Nie ogranicza się medytacji tylko dla mnichów buddyjskich.
W naszym zachodnim świecie co raz mniej nas dziwi,
że ktoś praktykuję jogę i medytuje.
Zaczęliśmy się oswajać z kulturą wschodu,
której to mądrość i mentalność staje się lekarstwem dla naszej duszy.
Medytacja zaczyna być tematem powszechnym,
chociaż nadal wielu z nas nie rozumie czym ona jest. 

Jak wytłumaczyć medytację ?

Stanu medytacji należy doświadczyć, można mówić o niej i ją opisywać. 
Jednak uważam, że jest to tak głębokie i intymne doświadczenie,
że nie da się włożyć jej w ramy słów.
To tak jak próbował byś opisać czekoladowy smak,
komuś kto nigdy nie widział na oczy czekolady i nie poczuł nigdy jej smaku.

 Moje początki?

Pierwszy raz spotkałam się z medytacją, około 3 lata temu. 
Najpierw poznałam jogę, której również absolutnie nie rozumiałam. 
Z jednej strony mnie interesowała, jednak z drugiej bałam się, że może być niebezpieczna…
Z czasem oczywiście mój strach okazał się być słuszny, lecz nie dlatego, że joga była czy jest niebezpieczna,
tylko dlatego, że tak straszą jogą i medytacją w Kościele. Uważając praktyki wschodu za grzech. 
Uważając jogę i medytację za grzech.
Dla mnie z dzisiejszym doświadczeniem w tej kwestii uważam to
za jakiś absurd i totalną ciemnotę ! 

Krótka dygresja odnośnie Kościoła…

Nie umiem odpowiedzieć dlaczego tak postrzega to kościół
i dlaczego narzuca nam takie a nie inne doktryny,
pozbawiając nas całkowicie wolnej woli. 
Wolność wyboru to przede wszystkim możliwość w decydowaniu o tym,
w którą stronę pójdę.
Czy postępuje moralnie czy nie.
A także świadomość, że jeżeli krzywdzę w jakiś sposób Siebie lub drugą istotę i postępuję niemoralnie-
to pociągnie to za sobą skutki i konsekwencje.
Uniwersalne prawo wszechświata- prawo przyczyny i skutku.
Może właśnie to nazwano grzechem?
Jednak Dlaczego ma to generować w nas tak ogromny strach i poczucie winy.
Przecież jesteśmy ludźmi i mamy doświadczać skrajnie różnych sytuacji
a także konsekwencji własnych wyborów, po to by uczyć się,
często również na własnych błędach i poprzez nieodpowiednie wybory.
Świadomość w tej kwestii uwalnia nas od poczucia, że nosimy w sercu jakieś grzechy,
uwalnia od poczucia winy i strachu- natomiast daje świadomość! 
Brak tej świadomości trzyma nas w poczuciu, że mamy grzech- musimy iść się z niego wyspowiadać.
A następnie bez namysłu i braku wyciągania konsekwencji popełniać te same błędy – czytaj “grzechy”…

„Medytacja jest pełną akceptacją własnych myśli i emocji; chodzi w niej o akceptowanie siebie takim, jakim się jest, bez zbędnego oceniania.”

Dzigme Rinpocze


Usiadłam w pozycji lotosu

Pamiętam doskonale moją pierwszą medytację, 
a mianowicie – włączyłam relaksacyjną muzykę do medytacji, odpaliłam świeczki, zgasiłam światło.
Nastrój był bardzo spokojny i przyjemny. 
Usiadłam w pozycji lotosu, czyli po prostu ze skrzyżowanymi nogami,
zamknęłam oczy i…
No i właśnie nic…
Nie wiedziałam, czy może się coś wydarzy…
Pogrążona w myślach, próbowałam siedzieć i oddychać spokojnie. 
Po tej pierwszej medytacji, czułam się może nieco lepiej, 
jednak nadal z niedosytem ponieważ absolutnie nie wiedziałam
o co w tej całej medytacji chodzi i skąd jej fenomen.

„Nie ma dobrej ani złej medytacji – jest po prostu świadomość lub brak świadomości. Na początek bardzo się rozpraszamy. Z czasem jesteśmy mniej rozproszeni. Bądź łagodny w swoim podejściu, bądź cierpliwy dla umysłu i bądź miły dla siebie na tej drodze.”

Andy Puddicombe

Ciekawość i pragnienie doświadczenia stanu medytacji

No to moja cecha główna, że jestem osobą bardzo ciekawą,
ciekawą świata, ciekawą nowych rzeczy. 
Kiedy złapię na coś zajawkę, czuję jakiś temat, bardzo się w niego zagłębiam. 
Uwielbiam słuchać ludzi, którzy mają doświadczenie w danej dziedzinie,
czytać książki ale przede wszystkim doświadczać…Czytałam, dociekałam i medytowałam.

Brak oczekiwań

Najważniejszą rzeczą, którą zrozumiałam po początkowych próbach medytacji
moje podejście ale przede wszystkim jakość tego doświadczenia to brak oczekiwań.
Przestałam chcieć, się rozluźnić na siłę, przestać myśleć na siłę.
Podczas medytacji nie oczekuję. 
Po prostu siadam, oddycham i jestem. 

Czym jest ta medytacja?

 Kiedyś ktoś zapytał mnie czym jest medytacja,
zastanawiałam się jak to wytłumaczyć.
 Nadal się zastanawiam, jakich użyć słów by choć trochę 
określić ten stan bycia. 

Bo właśnie według mnie jest to stan bycia. 
Bycia obecnym i świadomym. 
W stanie medytacji, jesteś świadomy myśli,
które przepływają w twoim umyśle. 
Stan braku identyfikacji z nimi.
Myśli początkowo nie znikają. 
Każda moja medytacja, jest inna.
Jednego dnia od razu czuję spokój i odprężenie, nie kłębią mi się w głowie myśli,
które mnie gdzieś porywają za Sobą.
Natomiast są dni, w których mam mętlik w głowie-zawsze na początku.
Z każdym kolejnym oddechem, co prawda to odchodzi. 
Jest to umiejętność świadomego oddechu,
Jesteś skupiony na oddechu, 
Głęboki wdech i spokojny wydech

Intencja jest ważna

Intencja z którą pragniemy medytować, jest bardzo istotna.
Być obecnym i oddychać świadomie to jedno.
 Odpuścić oczekiwania i pragnienia od medytacji, to również odrębny temat,
ale równie ważna jest intencja. 
Czy będzie to intencja bycia po prostu świadomym, intencja uspokojenia, intencja młości, intencja wybaczenia. 
Daje nam to łatwiejsze wejście w stan medytacji, daje nam to możliwość
odczucia w pełni tej medytacji.
Nie oczekujmy od medytacji, że ona nam coś da…
Pozwólmy Sobie odkryć w stanie medytacji, tą intencję we własnym sercu, 
Połącz się ze swoją wewnętrzną głęboką cząstka i poczuj tą intencję.

Medytacja prowadzona

Moja medytacja wygląda różnie, nim przejdę do medytacji w ruchu,
opowiem jeszcze o prowadzonej medytacji, którą polecam każdemu kto rozpoczyna przygodę z medytacją. 
Zamieszczę poniżej kilka wspaniałych dusz, które dzielą się swoimi medytacjami na youtube.
Sama często korzystam z prowadzonych medytacji, które bardzo często są połączone z afirmacjami i wizualizacją. 
Jest to przepiękny czas i doświadczenie. 
A co najważniejsze, każda medytacja ma jakąś intencję. 
Jeżeli nie wiesz zupełnie jak zacząć, 
to zacznij od medytacji prowadzonej.

Medytacja – Gosia Mostowska
Medytacja – Elżbieta Krzyżaniak
Medytacja – Nulina
Medytacja – Aga yoga

Podlinkowane wyżej medytacje, to jedne z wielu medytacji prowadzonych,
zamieszczonych przez dziewczyny.
Jest mnóstwo innych medytacji i innych osób, które takie medytacje nagrywają.

Medytacja w ruchu

Uważam, że można medytować nie tylko w pozycji lotosu czy pozycji leżącej,
możemy z każdej czynności uczynić medytację.
Jeżeli jest coś co Cię w pełni pochłania, 
sprawia, że odkładasz na bok myśli, 
jesteś obecny robiąc coś- to jest to medytacja. 

Bieganie może stać się medytacją, 
Praca ręczna może stać się medytacją, 
Pasja i hobby może stać się medytacją.

Jak wpłynęła na mnie medytacja?
Jeżeli temat medytacji Cię ciekawi,
a nurtuje Cię jaki wpływ na nas i nasze życie ma medytacja, 
zapraszam na kolejny wpis, już wkrótce!