Każdego z nas dopadają “gorsze” dni.
Brak siły i chęci do robienia rzeczy ponad własne siły- dopadają również mnie. Gorszy humor, którego odpowiedzialność zdarza mi się zrzucać na wszystko dookoła, tylko nie na samą siebie.
Z pasją żyję i przeżywam każdy dzień, jednak zdarzają się dni, w których wiem, że powinnam się po prostu zatrzymać i odpocząć.
Gdy chwilowo opadam z sił, traktuję to jako idealny moment aby zwolnić.
Nie ukrywam, że szukam w takich sytuacjach, czegoś co pozwoli mi wrócić do mojego pozytywnego stanu.
Z pewnością, na pomoc przychodzi, napar z Yerba Mate.

Co to jest Yerba Mate?


Yerba Mate to pobudzający napar przyrządzany z liści ostrokrzewu paragwajskiego.

Korzenie tej rośliny odnajdziemy w tropikalnym pograniczu Paragwaju, Brazylii i Argentyny, a także Urugwaju. Właśnie, w tych bogatych, w tropikalną faunę i florę krajach jest uznawana, za narodowy napój pijany na co dzień przez mieszkańców. Tradycja ta cieszy się uznaniem od wieków. Z tamtych rejonów jest także eksportowana na cały świat.

O Yerbie mówi się, że jest lepszą alternatywą kawy.
Więc nie bez powodu, tak specyficzny napój cieszy się co raz większą popularnością także w naszym kraju, myślę, że w dużym stopniu zasługą mogą być jej dobroczynne właściwości.

Pobudza i dodaje energii

Dzięki zawartości kofeiny i jej pokrewnych, napar działa pobudzająco, poprawia krążenie krwi zwiększając przy tym odporność na długotrwały wysiłek fizyczny i psychiczny. Jest idealna dla osób prowadzących aktywny tryb życia. Ponadto wzmaga koncentrację i mimo właściwości pobudzających warto zaznaczyć, że nie powoduje rozdrażnienia.

Wspomaga trawienie

Ale także je stymuluje, dzięki czemu przyczynia się do lepszego wchłaniania składników pokarmowych. Wspomaga przemianę materii. Pomaga w trawieniu ciężkich posiłków.

Działa antydepresyjnie

Dzięki dużej zawartości witaminy B posiada właściwości anty-depresyjne. Wspomaga pracę układu nerwowego. Zwiększa dotlenienie mózgu. Obniża stres oksydacyjny. Łagodzi wahania nastroju oraz zaburzenia emocjonalne.

Pozytywnie wpływa na urodę

Ma wpływ na produkcję elastyny i kolagenu, a jak wiadomo odpowiadają one za jędrność i elastyczność skóry, co więcej duża zawartość witamin i minerałów, powoduje, że stan skóry, włosów i paznokci się znacznie poprawia.

Jest dobrym źródłem witamin i minerałów

Zawiera około 200 bardzo ważnych dla naszego organizmu składników aktywnych: niemal wszystkie niezbędne do życia witaminy, a także pierwiastki biogenne i mikroelementy potrzebne do prawidłowego funkcjonowania.

Ma dobroczynny wpływ na odporność

Wzmacnia ciało, poprawia samopoczucie i wspomaga utrzymanie organizmu w dobrej kondycji i zdrowiu.
Posiada właściwości bakteriobójcze, wspomaga oczyszczać ciało z toksyn a także poprawia efekty przy rekonwalescencji.

Moje antidotum!

Gdy czuję, że jest coś nie tak, jeśli pojawia się rozdrażnienie, brak humoru, zwątpienie, zmęczenie, obniżenie energii czy cokolwiek podobnego…co najczęściej nie należy do pozytywnych stanów emocjonalnych, to teraz już, nauczyłam się by ten stan przeczekać. Najgorzej jest dolewać oliwy do ognia i szukać kolejnych bodźców by podkręcić swój zły stan…
Ja w takich momentach, szukam “swojego” miejsca by móc zwolnić.
Poukładać sobie w głowie, i powoli przestawić się na powrót do normalnego stanu. Lubię w takich momentach robić rzeczy, które wiem, że mi pomagają.
Joga, książka, muzyka, medytacja albo po prostu spokój…
Leżeć i rozkminiać. O tak.
😉
Tak wygląda rzeczywistość.
Do tego wszystkiego, przychodzi, Krystian i przynosi zaparzoną Yerba Mate.
A ja co?
No bywa, że trwam dalej w tym stanie, ale z każdym kolejnym łykiem Yerby robi się lepiej.

Jak wpływa na mnie YERBA MATE?

Początkowo uspokajająco i kojąco, po czym powoli pobudza i dodaje energii…
Odkąd poznałam yerbę, pije ją nałogowo- tak można powiedzieć.
Kawa dla mnie mogłaby już nie istnieć, chyba, że tylko ze względu na swój smak, dlatego wybieram kawę dobrą i rozkoszuję się jej smakiem, a najlepiej, żeby była z ekspresu- czarna i nie słodzona rzecz jasna!
Wcześniej zdarzało mi się z kawą przesadzać, 3 kubki w ciągu dnia, a Ja zamiast pobudzenia, czułam rozdrażnienie i jeszcze większą senność.
W przypadku yerby- jest na odwrót- możesz ją pić w większych ilościach, ale warto pamiętać, że mimo wszystko yerba to nie woda! Oprócz yerby powinno się uzupełniać płyny w odpowiednich ilościach- u mnie wiadomo- Woda.
Yerba u mnie nie powoduje rozdrażnienia i złego samopoczucia, co zdarzało się w przypadku wypicia zbyt dużej ilości kawy. Wręcz przeciwnie, poprawia samopoczucie, więc jest moim cudownym antidotum na gorsze dni.
Pijąc ją regularnie, na pewno idzie zauważyć jej dobroczynne działanie, w końcu jest bogactwem witamin i minerałów.
Ja osobiście po zaparzeniu jej rano i wypiciu, zalewam ją wodą przez kolejne 5 razy, po czym, wyrzucam liście, które nie dają już wyraźnego aromatu i od nowa! Przez cały dzień- chyba, że jestem w pracy- to wiadomo wtedy mi jej brak!
Oprócz tego poprawia trawienie, więc jeśli zdarzy mi się zjeść coś niezdrowego i ciężkiego, koi mój układ trawienny i go oczyszcza. Czasami potrafi działać mocno oczyszczająco, ale jestem pewna, że zależy to od tego, co wcześniej jedliśmy. Bo jeśli jedzenie jest lekkie i zdrowe- to nie ma mocnego efektu przeczyszczającego. (…BEZ OBAW;-) )

Ale…jest jedno małe ale…

Jeżeli będziesz pił Yerba Mate po raz pierwszy- to przygotuj się na bardzo gorzki smak… Szczególnie gorzka jest podczas pierwszego parzenia, a pierwszy łyk, potrafi wykrzywiać twarz.
Jednak z własnego doświadczenia, wiem, że po czasie, kubki smakowe się przyzwyczajają do tego gorzkiego posmaku.

Co jest potrzebne do jej parzenia?

Yerba Mate
zwykły kubek (na początek wystarczy)
sitko
woda przegotowana (nie wrzątek! ok 70-80 st. C.)

Jednak zachęcam by z czasem zaopatrzyć się w:
specjalne naczynie (matero)
i
metalową rurkę, zakończoną sitkiem (bombille)

Na samym początku przygody z Yerbą, warto jest kupować próbki, by zorientować się, który rodzaj będzie dla nas odpowiedni, ponieważ Yerby mają różne smaki i właściwości (np. uspokajające z dodatkiem melisy i pobudzające z dodatkiem guarany).
Poszczególne gatunki różnią się składem, smakiem i aromatem, ilością pyłu i sposobem suszenia.
Warto jest na początku troszkę poszperać w internecie na ten temat, ponieważ jeśli nie dobierzemy Yerby pod siebie- możemy się na samym początku zrazić, a wierz mi, szkoda by było…

TWOJE

ZDROWIE !