Aby żyć lepiej

Jestem świadoma faktu, że każdy z nas jest inny i kieruje się w życiu różnymi wartościami.
Z własnego doświadczenia jednak sądzę, że dokonanie zmian – jest często wręcz konieczne aby żyć lepiej. 
Swoim przykładem, chcę pokazać że nie trzeba osiągać ogromnych sukcesów czy sławy
oraz zarabiać milionów, aby czuć się prawdziwie szczęśliwym.
Przygotowując się do pisania tego wpisu często zatrzymywałam się jakby przy “ścianie” dochodząc tym samym do wniosku,
że nie da się wyrazić słowami wszystkiego co uległo zmianie w moim życiu oraz jak wpłynęło to na jego jakość, otoczenie, ludzi mi bliskich i na mnie.


Szczęście jest stanem umysłu, a nie stanem posiadania. 

O czym wielokrotnie musiałam sobie przypominać, szczególnie w tych najcięższych chwilach.
Przychodziły dni, w których docierało to do mnie jakoś bardziej niż wcześniej.
Jednak z perspektywy czasu, który minął i doświadczeń zaczęłam rozumieć,
że gdyby nie “martwy punkt” w moim życiu, w którym “utknęłam” –  to może nigdy nie zorientowała bym się, że żyję życiem, którego nie lubię,
że brak w nim głębszego sensu, marzeń, samorealizacji, spełnienia. I, że znajduje się w miejscu oraz z ludźmi, do których już nie pasuję.

Wspominając tamten czas widzę i wiem, że to był ogromny dołek do którego sama się wkopałam, ale wiem, że gdyby
nie to- nigdy nie zaczęłabym zastanawiać się, że musi istnieć coś więcej. nie zaczęłabym szukać i otwierać się na nowe oraz na zmianę. 
Ciężkie momenty potrafią przynieść nowe rozwiązania, ale z pewnością najcięższe momenty zmieniają nas często bezpowrotnie. 
Uważam, że w naszych rękach i od nas zależy w jaki sposób nas zmienią. 
Bo oczywiście, że przykre i ciężkie zdarzenia doświadczą nas w bolesny sposób-
ale w konsekwencji mogą pomóc nam zmienić nas i nasze życie na lepsze.

Niejednokrotnie postanowiłam zakwestionować moje dotychczasowe przekonania i właściwie wszystko co mnie otacza. 
Nie rzadko powodowało to we mnie ból i poczucie, że żyłam w ogromnej iluzji. Jednak to otworzyło moje serce i mój umysł.
Pozwoliło mi to odkryć, że jestem kimś więcej niż wcześniej mi się wydawało. 
Odkleiłam bardzo wiele “etykiet” na siebie naklejonych, z którymi żyłam przez całe swoje życie. 
Ale najważniejszym i najbardziej znaczącym w tym wszystkim, okazał się fakt, który odkryłam, że człowiek to nie tylko ciało.
Jesteśmy połączeniem tego co fizyczne i nie fizyczne. 
Połączeniem świadomości, duszy, umysłu i ciała.

Każda chęć zmiany w naszym życiu i podjęcie działań, wymaga od nas podróży w głąb tych sfer.
Dbając tylko o ciało, zaniedbujemy umysł, duszę i emocje. 
Aby osiągnąć szczęście i zdrowie w życiu – musimy zaangażować się w głęboki proces. Sam na Sam ze Sobą. 

Tym wpisem  pragnę zainspirować Cię do swojej własnej podróży w głąb Siebie. A jednocześnie pokazuję Ci kawałek mojego świata, kawałek mojego serca i duszy.
Warto podejmować w życiu świadome działania, aby zamiast nienawidzić poniedziałków wstawać z łóżka z wdzięcznością i radością. 
Aby mieć moc i chęć by kreować swoją rzeczywistość, mieć odwagę robić coś po swojemu – i przestać użalać się nad własnym losem.


1. Wybaczanie 

Kurczowe trzymanie się przeszłych zdarzeń, urazy w sercu do kogoś – zadaje nam ból i niesie za sobą ciężar emocjonalny. Czyni z nas ofiarę i odbiera zdrowie.

Wiem, że to się wydaje absurdalne, wiem, bo ja kiedyś nie dopuściłabym do Siebie myśli, że można i da się wybaczyć komuś
kto nas bardzo zranił i nas skrzywdził. Jak nienawidząc kogoś można mu jednocześnie wybaczyć?
Dopiero stałam się świadoma co kryje się za wybaczeniem, kiedy zaczęłam czytać książkę pt. ” Radykalne Wybaczanie”
i postanowiłam zastosować praktyczne wskazówki w swoim życiu. Nie chciałabym rozpisywać się stricte na temat metody Radykalnego Wybaczania,
a tylko opowiedzieć, dzięki czemu ja zmieniłam podejście do tematu wybaczania. Istnieje wiele dróg do tego, aby wybaczyć.
Ostatecznie to zależy tylko od Siebie i od tego, jak łatwo sobie na to pozwolisz. Kluczem jest prawdziwe i głębokie życzenie aby uwolnić się od bólu.
Wybaczenie wszystkich krzywd, które kiedykolwiek zostały nam wyrządzone. Wszystkich. Jest bardzo istotne. Jak równie istotne jest wybaczyć również Sobie.

Wszystko co zrobiliśmy w przeszłości, to cenna lekcja, dzięki której możemy stać się lepszymi – ucząc się na własnym doświadczeniu i porażce.
Cokolwiek co stało się w przeszłości – wybacz Sobie to!  
Wybaczenie to prezent dla Samego siebie – to zadbanie o Siebie. Wybaczenie uwalnia serce od ciężaru. Wybaczenie to krok w stronę Twojego szczęścia.

Dawno przestałam wierzyć, że ludzie których spotykamy w naszym życiu są przypadkowi.
Zgadzam się z myślą, że wszystko co nas w życiu spotyka (również cierpienie) pozwala nam wzrastać i ostatecznie osiągać zrozumienie. 
Doświadczenia (te ciężkie) i ludzie są jak nasz nauczyciel, który uczy nas czegoś nowego o nas samych.

 “Wspomnienia oczyszczone z emocji stają się naszą mądrością.”
– Joe Dispenza –


2. Akceptacja Siebie 


Każdy człowiek na tej ziemi jest wyjątkowy, wartościowy i potrzebny. Jeśli nie masz takiego zdania o sobie, stało się tak tylko dlatego, że
pod wpływem różnych doświadczeń utraciłeś to przekonanie. To niczego jednak nie zmienia – nadal jesteś wyjątkowy, wartościowy i potrzebny…

I to bardzo dotyczyło mnie, ponieważ z trudnością a wręcz niemożliwe było spojrzenie w lustro z pełną akceptacją. 
Moje problemy zdrowotne z cerą – pogłębiały we mnie brak akceptacji do swojego wyglądu i w ogóle do swojej osoby. 
W świecie kreowania swojego wizerunku w mediach społecznościowych (często odbiegającego od rzeczywistości) trzeba zrozumieć,
jak ważna jest akceptacja Siebie takim jakim się jest.

Struktury społeczne, ludzie i wychowanie kształtują nas- jednocześnie często nas upośledzając emocjonalnie.
Jako małe dzieci byliśmy pełne wiary w Siebie, a jednak często wyrastamy na dorosłych nie wierzących we własne możliwości.

Z tego miejsca polecam wrócić do mojego wpisu o przekonaniach i pracy z podświadomością, gdzie opisuję mechanizm tworzenia się w nas fałszywych przekonań,
braku wiary w siebie i braku akceptacji. 

Samoakceptacja jest początkiem wewnętrznego rozwoju, to źródło siły i fundament zmian, na którym można budować. 

Samoakceptacja oznacza miłość, szacunek, wyrozumiałość dla siebie, ale również przyjęcie rzeczy takimi, jakie są wraz ze świadomością, że można nad nimi pracować.

Nasz stosunek do samych Siebie ma ogromne odzwierciedlenie w relacjach z drugim człowiekiem, wpływa na jakość naszych związków. 
Ale przede wszystkim na komfort i jakość naszego życia. 
Warto zrobić wszystko aby czuć się dobrze w swoim towarzystwie. W końcu to przede wszystkim ze sobą spędzamy całe życie.
Kiedy nie akceptujemy Siebie, stajemy się nie tylko problemem dla Siebie samych ale przede wszystkim dla naszego otoczenia.

Zaakceptowanie siebie pozwala poczuć szczęście na wielu płaszczyznach.
Nie tylko uwalnia energię i pomaga uniezależnić się od innych ludzi, ich opinii czy zachowań.
Pozwala przede wszystkim zrozumieć, że Ty sam, jako człowiek, jesteś kompletny,
że niezależnie od tego, czy ktoś stoi u Twojego boku, czy nie, jesteś wartościową osobą.


3. Poznać Siebie, odkrywać własną intuicję oraz zaufać sobie.


Niestety w erze technologii, zewnętrznych autorytetów, natłoku informacji i wysokiego tempa życia – jesteśmy niemalże całkowicie odłączeni od Siebie.
Nie dopuszczamy do Siebie swojej intuicji, a skupieni na zewnętrznym świecie nie potrafimy zwrócić się do swojej wewnętrznej natury i usłyszeć odpowiedzi, które są już nas.

Zauważyłam jak często działałam wbrew sobie, bez problemu i najmniejszej refleksji podążając za wskazówkami z zewnątrz.
W dobie dzisiejszego świata wszyscy specjaliści wiedzą lepiej od nas jak powinniśmy się odżywiać, leczyć jak i gdzie pracować, jak myśleć oraz jaką wykonywać aktywność fizyczną. 
Wyścig co raz to lepszych i skuteczniejszych wskazówek. Przez to ślepe podążanie za modą, za stereotypami – zauważyłam, że często działałam wbrew sobie. 
Nauczono nas, że jeśli potrzebujemy pomocy, musimy szukać jej poza nami, na zewnątrz – u kogoś innego. Przez to często brakuje nam mocnej relacji z naszym wnętrzem.
Nie ufamy sobie, bo tak naprawdę nie znamy siebie. Nie umiemy przebywać z własnymi emocjami czy myślami, przez co tracimy łączność z samym sobą.
Wystarczy wsłuchać się w siebie i temu zaufać, bo wszystkie odpowiedzi są już w nas. Wszystko, czego potrzebujemy, mamy już w sobieJesteśmy kompletni. Wystarczy zacząć zwracać uwagę na ciało i płynące z niego odczucia. Zacząć być świadomym własnych emocji i myśli.


4. Wdzięczność

Na blogu jest już jeden wpis o praktyce wdzięczności, w którym piszę jak i dlaczego warto zamienić negatywne myślenie o niedostatku we wdzięczność. 

Wielokrotnie stawiałam sama sobie warunki, które przynosiły mi ogromne poczucie niedostatku. Dokładając do tego tok myślenia, że całkowicie szczęśliwa będę wtedy, kiedy…
będę miała idealne ciało, kupię dom, będę bogata… i tak dalej…W efekcie ciągle czułam się niespełniona, żyłam z poczuciem braku.
Nie rozumiałam, że to nie stan posiadania czyni nas szczęśliwymi, a nasze podejście i nastawienie oraz przede wszystkim umiejętność doceniania i wdzięczność za to co już mamy. 
Po co ograniczać sobie poczucie szczęścia, skoro jest tyle rzeczy, za które codziennie możemy być wdzięczni.



5. Świadomie zrezygnowałam z zamartwiania się


Chyba, każdy z nas ma w sobie skłonność do rozpamiętywania i analizowania.

„Żadna ilość poczucia winy nie może zmienić przeszłości, tak jak żadna ilość zamartwiania się nie może zmienić przyszłości”
– Umar Ibn Al-Khattaab

Myślę, że dużą zasługą mojej świadomości w tej kwestii jest medytacja.
Łapię myśli, w których włącza mi się tryb “zmartwienia” – a uświadomiony mechanizm znika szybko,
natomiast nieuświadomiony przejmuje nad nami kontrolę.
I tak było ze mną, ja zawsze najczęściej obawiałam się opinii innych ludzi.
Wiele razy towarzyszy mi ta myśl, kiedy robię coś nowego – jednak uśmiecham się do niej i robię swoje.

Ludzie oceniali i zawsze będą oceniać. Jedne opinie będą pochlebne, inne nie. Nigdy nie zadowolimy wszystkich.
Zawsze jednak możemy żyć tak, aby czuć zadowolenie z siebie. Jeśli ludzie odwrócą się od nas, kiedy zaczniemy robić coś,
co kochamy, musimy dokonać wyboru – chcemy pozostać autentyczni, czy chcemy zatrzymać przy sobie ludzi, w towarzystwie których nigdy nie będziemy sobą?


6. Postępy, małe kroki i praktyka

Codziennie praktykuję to, czego się nauczyłam.

Doceniam wszystko co mam. Staram się nie tracić czasu na zamartwienie się i analizowanie, a raczej zamieniam natrętne myśli w głęboką wiarę.
Akceptuję i ufam – i wciąż się tego uczę. Zawsze w ciągu dnia staram się pobyć w ciszy sam na sam ze sobą- wtedy zadaję sobie ważne pytania,
które pozwalają mi się ukierunkować w życiu. Patrzę na Siebie z miłością – w lustrze i bez lustra.
Akceptuję swoje wady, polubiłam nawet pozostałe blizny po problemach z cerą. Jestem jaka jestem i za to cenię Siebie najbardziej. 
Za autentyczność. Staram się dbać o swoje ciało, umysł i duszę.
W zależności od samopoczucia, praktykuję jogę, rozciąganie, idę na rower lub trenuję siłowo oraz wydolnościowo.
Kiedy tylko mam szansę, staram się przebywać w naturze. Lubię przytulać się do drzew i czuć słońce na twarzy.
Staram się być maksymalnie uważna i świadoma tego, co mnie otacza – nie oceniam, obserwuję i przyjmuję.
Staram się być w życiu kreatywna, tworzę manualnie i wirtualnie, piszę, robię zdjęcia, uwielbiam oddawać się również błogiemu bezruchowi i odpoczywać.
Tym samym praktykując swoją uważność.


PODSUMOWUJĄC

Ty sam wybierasz, czy chcesz się czuć szczęśliwy czy nieszczęśliwy. Ty wybierasz, czy ulegniesz danej emocji i czy pozwolisz, aby czyjeś słowa Cię zraniły.
Nie możesz kontrolować tego, co ktoś Ci powie, ale możesz kontrolować to, jak na to zareagujeszŚwiadome życie wymaga codziennego trenowania umysłu, czyli swego rodzaju dyscypliny. Nagroda jest jednak bezcenna – jest to nieograniczone poczucie szczęścia. A szczęście to nie tylko euforia i fajerwerki, to również spokój oraz lekkie i otwarte serce.

Kiedy odrzucimy dotychczasowe przekonania i uzmysłowimy sobie, że mamy prawo żyć tak, jak chcemy, że zasługujemy na wszystko, co najlepsze, poczujemy się wolni i szczęśliwi, bo nasze życie stanie się prostsze.

Nie jesteś tutaj przez przypadek…  Nawet jeśli nie jesteś gotowy na zmiany w tym momencie, ziarenko zostało zasiane i w odpowiednim momencie zacznie kiełkować.